„MASKA” to najnowszy film animowany realizowany w Se-ma-fore przez światowej sławy reżyserów i animatorów lalkowych Braci Quay. Premiera filmu powinna się odbyć na początku roku 2010.
Scenariusz na podstawie opowiadania Stanisława Lema - Bracia Quay
Reżyseria, projekty plastyczne, animacja i zdjęcia - Bracia Quay
Muzyka - Krzysztof Penderecki
Produkcja: Se-ma-for, Instytut Polski w Londynie, Narodowy Instytut Audiowizualny, Instytut Adama Mickiewicza, Estrada Poznańska, Polski Instytut Sztuki Filmowej
Bracia Quay o filmie "MASKA" (eksplikacja reżyserska)
W opowiadaniu Sanisława Lema „Maska” chcielibyśmy zawrzeć mroczną historię miłosną, a zarazem horror (z interesującym odwołaniem do motywu Frankensteina), w którym maszyna nieubłagalnie poluje na człowieka. W angielskim tłumaczeniu „Cyberiada” została zatytułowana „Mortal Engines”, przy czym słowo „mortal” nabiera podwójnego znaczenia, dzięki grze słów: ‘mortal’ w rozumieniu „radzący sobie ze śmiercią” i „śmiertelny, podmiot śmierci”.
Opowiadania w „Cyberiadzie” dotyczą robotów i maszyn, natomiast w „Masce”, (która została dodana jedynie do angielskiego wydania, a nie polskiego), „robot” stał się bardziej zawoalowany, subtelny – przypomina elegancką, 18 wieczna maszynę o bardzo niepokojących intencjach.
W opowiadaniu „to” jest tworzone krok po kroku, część po części, aż nagle w „przypływie płci” maszyna przybiera kształt pięknej kobiety Duenny. Bezlitosna Duenna wyrusza z misją do wytwornego królestwa, by wytropić i zabić księcia (w królestwie owadów, niektóre motyle imitują lot os, by uniknąć wykrycia i pewnej śmierci, jak w przypadku kobiety-automatu). Wydaje się, że maszyna, w tym tak zwanym „przypływie płci”, otrzymała element świadomości, jednak jest to dla nas niejasne, podobnie jak i dla niej samej. Cała historia opiera się na tej wieloznacznej i nie dającej spokoju niejasności. Zaprogramowana, żeby zabijać, ale zarazem zdolna, by w tym samym momencie zakwestionować oprogramowanie. Ten konfilkt pomiędzy duszą a maszyną, powoduje zawieszenie pomiędzy wiarą i niewiarą w obraz.
Wraz z rozwojem tragedii, w jej wyobraźni pojawia się tajemnicza harmonia i więź pomiędzy prześladowcą a prześladowanym. Pomimo, że zmieniła się w straszną maszynę – insekta i od tej chwili ściga rannego księcia w odległym, górskim klasztorze by w finale śmiertelnie go użądlić, waha się i właśnie wtedy pochyla się, by go objąć i ten uścisk będzie jego ochroną – od zawsze i już na zawsze. Ta maszyna będzie chronić swoją miłość dla jego śmierci przez całą wieczność.
Film jest także niepokojącą metaforą naszej ustalonej z góry, prenatalnej natury.
Eksplikacja wizualna:
Ten 12 min film zostanie wykonany w technice cyfrowej, w kolorze, z klasyczną, poklatkową animacją lalkową.
Planujemy mariage kilku różnych gatunków: science-fiction (rodzaj poetyckiego science-fiction), teatr lalek i automatów, oraz dziwaczny i cudownie wystylizowany świat Opery, a wszystko to w brutalnej opozycji do ekspresjonistycznej, insekto-podobnej muzyki Pendereckiego „Polimorfia”.
Chcielibyśmy użyć ekstremalnego i hiperbolicznego języka tej teatralnej, operowej przestrzeni, z jej możliwością szybkich zmian scen, by stworzyć pełne wyrazu, iluzjonistyczne „Nadświaty” i „Półświatki” połączone z Dworskimi Salami Balowymi, Egzotycznymi Ogrodami i odległymi Klasztorami. Niespodziewanie wepchnięta, w tak zarysowany wszechświat, śmiercionośna kobieta – automat/ protagonista musi się w nim poruszać z całą bezbronnością swej podmiotowości. Na koniec wszystkie te teatralne przestrzenie nagle zostaną wycofane, pozostawiając jedynie rodzaj Euklidesowej próżni we wszystkich 6 płaszczyznach, jak wnętrze pustego pokoju krzyczy rozciągając się na zewnątrz, we wszystkich kierunkach. Cała przestrzeń i światło zostanie dal niej zniszczona i zniweczona. Jej praca jest skończona. Jest całkowicie samotna na wieki.
O braciach Quay: pl.wikipedia.org/wiki/Bracia_Quay
